piątek, 6 stycznia 2017

PODSUMOWANIE ROKU 2016: GÓRY, TATUAŻ, ZNAMIONA, BLOG, PRZEPROWADZKA

Końcówka starego roku i początek nowego to u mnie zawsze czas przemyśleń. Myślę nad wszystkim co wydarzyło się w danym roku, nad zmianami a także podsumowuję listę postanowień, którą stworzyłam parę miesięcy temu.
Dziś post podsumowujący rok 2016, będzie osobiście więc zapraszam do czytania dalej :)



W tym roku pierwszy raz byłam w górach. Zawsze było morze i morze. Na początku roku zaplanowałam, że w tym roku nie odpuszczę i pojadę. Tak też się stało, byłam dwa razy. Niby nic a cieszy podświadomość tego, że się udało. 

Zrobiłam swój pierwszy w życiu tatuaż. Mam różę na nadgarstku. Tatuaż ma dla mnie pewne znaczenie. ale nie będę się nad tym rozwodzić. Mam i jestem zadowolona. Wykonanie go nie bolało i wszystko ładnie się goiło. Nie żałuję, serio !

Usunęłam znamiona. Chyba nie muszę mówić, że się bałam. Miałam na szyi dwa wystające pieprzyki, o które można było zaczepić np. szczotką do włosów. Zabieg sam w sobie nie był bolesny, miałam małe szwy założone na dwa tygodnie i na tym tyle. Najgorsze było oczekiwanie na wynik, bałam się, że coś będzie nie tak. Wszystko jest ok a ja jestem z siebie dumna, że nie uciekłam. Tym bardziej, że większość osób przed zabiegiem mówiło ,,nie usuwaj, po co ci to''. 

Jeśli chodzi o bloga mogłam pisać częściej. Było tak, że bywałam tu częściej, ale i zdarzało się, że było mnie tu tyle co nic. Mam postanowienie na rok 2017 pisać więcej. Zobaczymy.

Zaczęłam malować częściej i coraz więcej osób zaczęło doceniać moją pracę. Fajnie widzieć te umalowane twarze. A jeszcze fajniej jest usłyszeć, że się podoba. Myślę nad szkołą kosmetyczną, zobaczymy co przyniesie czas. 

Przeprowadziłam się ! Końcówka roku była czasem przeprowadzki, stąd brak mojej obecności na blogu. 

Rok 2016 był dobrym rokiem ! Przede wszystkim rokiem zmian. 

A jaki był Wasz miniony rok ? 

9 komentarzy:

  1. Gratuluję odwagi w usuwaniu znamion! :) Dobrze, że się zdecydowałaś. Życzę wytrwałości w pisaniu bloga :) Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wykonanie tatuażu nie bolało? Nie wierze :D JA bym chyba umarła z bólu, chociaż bardzo mi się marzy. Szkoła kosmetyczna jest fajna, polecam! W tym toku do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nice picture! I'm your new GFC follower. Happy New Year ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Usuwanie znamion jest mi znane. Sama miałam jedno usuwane i też miałam cykora. Chciałabym usunąć też inne. Najgorsze jest właśnie to, że można je rzeczywiście zahaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się że ten rok był dla ciebie dobry i życzę aby ten był jeszcze lepszy.
    U mnie rok 2016 był średni ,taki nijaki ,mam nadzieję że ten będzie bardziej przełomowy.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jednak jestem za usuwaniem pieprzyków, które łatwo jest zedrzeć, zahaczyć czy w jakikolwiek inny sposób uszkodzić. Masz to za sobą, masz spokojną głowę że nic Ci się tam nie stanie itd.
    Co do pisania to dobrze byłoby gdybyś pisała częściej. Nie ma mnie tu i jestem (z tego co wiem) na tym blogu pierwszy raz, ale z pewnością zostanę na dłużej! :)
    Obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzy mi się tatuaż, właśnie róża :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo się działo u Ciebie, powodzenia dalej!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję udanego roku :)
    Sama zastanawiam się nad swoimi niektórymi znamionami...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ! ;*
Każdy komentarz działa na mnie bardzo motywująco.
Obserwujesz ? Koniecznie daj znać ! :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia