SZCZOTKI DO MAKIJAŻU I WSPÓŁPRACA Z BANGGOOD

Udostępnij ten post

Jakiś czas temu dostałam propozycję współpracy. Zgodziłam się na nią, ponieważ zaproponowali mi przetestowanie zestawu pędzli-szczotek. Szczotki do makijażu to dla mnie całkowita nowość, myślałam nad nimi już jakiś czas.
Jak sprawdziły mi się te szczotki ? Czy zastąpią standardowe pędzle ? Czytajcie dalej.

W paczce znalazłam pięć pędzli. Dwa pędzelki są większe a trzy mniejsze.



Szczotki mają dość mocno zbite włosie, szczególnie te dwa większe. Tą największą szczotką można nakładać puder czy podkład. Dobrze się rozprowadza, nie wpija jakoś szczególnie podkładu. Tą troszkę mniejszą użyłam do nakładania bronzera, ogólnie całkiem nieźle mi się nimi pracowało.



No i przechodzimy do świętej trójcy.
Jak je wzięłam pierwszy raz do ręki to zupełnie nie miałam pomysłu, do czego mogę je wykorzystać.


Tego cienkiego, dłuższego używam do konturowania nosa. Tworzy mi cieniutkie linie, które następnie mogę bez problemu rozetrzeć. Do tego samego można użyć tej krótszej, cienkiej szczotki.



Z tą szczotką kuleczką miałam największy problem. Ma zbyt twarde w włosie, nie da się nią blendować cieni. Znalazłam jednak sposób i na nią, Po skończonym makijażu oka delikatnie nakładam nią jasny korektor pod dolną linię brwi.



Szczotki są całkiem w porządku, aczkolwiek nie zamieniłabym standardowych pędzli na nie. Gdzieś tam zawsze w makijażu ich użyje. Fajnie, że miałam okazję je przetestować bo już od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad ich zakupem.
Na aktualną chwilę nie gubią włosia i nic się z nimi nie dzieje, zobaczymy jak będzie dalej.
Szczotki pochodzą ze strony Banggood

Miałyście okazję używać tych szczoteczek ? 



18 komentarzy :

  1. Wypróbowałbym takie pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj takie wynalazki nie dla mnie, nie umiałabym się nimi malować :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś jedną i okazała się zupełnie bezużyteczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam takich szczotek , zostaję póki co przy pędzlach ale trzeba przyznać ,że to ciekawy produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze, osobiście boję się wydać pieniędzy na takie szczotki, ponieważ nie wyobrażam sobie jak ja bym się nimi malowała :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też kiedyś zamówiłam sobie podobny pędzelek ;) Byłąm bardzo z niego zadowolona, dopóki nie pękł na pół ;( Te wyglądają na bardziej solidne ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam jedynie pudru więc takie szczotki nie bardzo by mi się przydały

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio takie szczotki stają się coraz popularniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kuszą mnie takie szczotki do nakładania makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie miałam tych szczotek i od dłuższego czasu zastanawiam się nad ich zakupem....

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym wypróbowała takie "szczotki":)
    Bardzo fajny blog:) obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym wypróbować te szczotki, ale pewnie i ja bym wróciła do pędzli.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląd mają niezwykle ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ochotę na takie szczotki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Raz skusiłam się na pędzel szczotkę z Chin i żałuję - włosie zbyt śliskie, twarde, mało elastyczne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam tych szczotek, ale wydają się ciekawe ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam taką jedną szczotkę no name. Sprawdza się u mnie głównie przy wyznaczaniu linii do konturowania :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ! ;*
Każdy komentarz działa na mnie bardzo motywująco.
Obserwujesz ? Koniecznie daj znać ! :)