Dziś przychodzę do Was z recenzją podkładu, który kupiłam zachęcona pozytywnymi opiniami.
Podkład L'Oreal True Match to produkt, który skradł wiele serc.
Musiałam sprawdzić o co tyle szumu, tym bardziej, że mój ukochany Inglot jest dla mnie aktualnie za ciemny. Recenzja Tutaj
Nie miałam starej wersji True Match, więc nie mogę stwierdzić czy nowa formuła jest lepsza od starej. Tego więc w tym wpisie się nie dowiecie.
Podkład jest w estetycznej, szklanej buteleczce.
Spora gama kolorystyczna, każda dziewczyna powinna znaleźć swój idealny odcień.
Konsystencja podkładu jest lekka, wodnista. Dobrze się go nakłada pędzlem jak i gąbeczką.
Daje na twarzy satynowy efekt. Delikatnie rozświetla twarz, która wygląda na wypoczętą.
Posiadaczki cery tłustej mogą więc narzekać na świecenie w strefie T. Ale myślę, że dobry puder rozwiąże ten problem.
Podkład jest dość naturalny, nie robi efektu maski.
Krycie jest średnie, nie należy do najlepszych ale i nie jest najgorsze.
Osoby, które mają jakieś większe problemy skórne mogą nie być do końca z niego zadowolone.
Nie zauważyłam, żeby podkład ważył mi się na twarzy czy mnie zapychał.
Podkład potrafi podkreślić suchą skórę.
Gdy zaczęłam używać kremu z kwasem zaczęły pojawiać mi się suche skórki. O ile te mniejsze przykrywał tak te ciut większe były widoczne.
Ładnie wygląda na niego nałożony róż czy bronzer.
A jak jest z trwałością podkładu ? Moim zdaniem dobrze.
Jeśli podkład drogeryjny jest w stanie utrzymać się na mojej twarzy przez 8h pracy bez poprawek to jest podkładem dobrym pod względem trwałości.
Cena około 60 zł, na promocji można go dorwać już za 40 zł.
Moim zdaniem jest to dość dobry kosmetyk.
Myślę, że będzie to podkład, po który będę często sięgać.
Miałyście ten podkład ? Jak się u Was sprawdził ?
Lubię go :) Starej formuły nie używałam :)
OdpowiedzUsuńNie znam, ostatnio lubię podkłady Astor'a :)
OdpowiedzUsuńSporo kosztuje, ale raz na jakiś czas można wydać tyle na podkład, zwłaszcze, ze to cos co na dluzej wystarcza :)
OdpowiedzUsuńŁadnie kryje :-) jeszcze go nie miałam
OdpowiedzUsuńJeszcze nie miałam podkładów z L'Oreal. Ten wygląda całkiem ciekawie :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie używałam podkładu z tej firmy,jednak widzę ,że z kryciem radzi sobie fajnie:)
OdpowiedzUsuńMam go i bardzo lubię. O wiele bardziej się z nim polubiłam niż z wersją poprzednią i o dziwo dla mnie najlepszy jest drugi kolor w palecie, jedynka nawet teraz jest ciut za jasna.
OdpowiedzUsuńChyba jest niezły :)
OdpowiedzUsuńJaki ładny mat pozostawia :)
OdpowiedzUsuńNie miałam jeszcze, ale gdzieś mi tam siedzi w głowie :)
OdpowiedzUsuńmiałam wcześniejszą wersje ale jakoś nie polubiłam się z nim za bardzo :) ja zresztą wole kremy bb :)
OdpowiedzUsuńmiałam go, podkład jest lekki ale na moją problematyczną cerę słabo kryje :/
OdpowiedzUsuńPosiadam go :D
OdpowiedzUsuńDodaję do obserwowanych i liczę na rewanż
http://magicworldprincesscarmen.blogspot.com/
Zaciekawił mnie ten podkład, śliczne ma opakowanie :)
OdpowiedzUsuńza słabo kryję ;P
OdpowiedzUsuńNowej wersji nie miałam, starej zużyłam kilka opakowań, ale przesiadłam się na Revlona z racji na skłonność do przetłuszczania.
OdpowiedzUsuńnigdy nie miałam. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńFajne krycie, sama jeszcze nie miałam okazji wypróbować
OdpowiedzUsuńAkurat nigdy go nie miałam, ale na Twojej buzi prezentuje się fajnie ;)
OdpowiedzUsuńuwielbiam go!
OdpowiedzUsuńNie miałam go, ale też wiele słyszałam :) aktualnie w moich podkładach mam 2 super kryjące i 1 lekko :) brakuje mi czegoś pośrodku :) Obserwujemy?? zaczynam :))
OdpowiedzUsuńThe balance of my life
Jak dla mnie jest on dziwny ... Raz wygląda na twarzy rewelayjnie, a innego dnia totalnie źle ;)
OdpowiedzUsuńMam na niego ochotę od dawna, ale nie mogę dobrać odcienia dla siebie..
OdpowiedzUsuń