INGLOT AMC, OSTATNIO NAJBARDZIEJ LUBIANY PODKŁAD !

Udostępnij ten post

Dziś troszkę o podkładzie, którego ostatnio używam cały czas. 
Czym mnie zachwycił, że stał się moim ulubionym podkładem ? 


Na podkład trafiłam przez przypadek. Poszłam do Inglota z zamiarem zakupu bardzo wychwalanego  podkładu HD. 
Po rozmowie ze sprzedawczynią, doszłam do wniosku że najpierw spróbuję tego AMC.
Skąd ta nagła zmiana decyzji ? 
Nie mam zbyt dużych problemów z cerą, nie mam aż tyle do przykrycia. W codziennym makijażu zależy mi bardziej na wyrównaniu kolorytu. 
Pani zapewniła mnie, że jest to podkład o lżejszej konsystencji i doskonale nada się do codziennego makijażu. 
Śmiało mogę stwierdzić, że to był dobry zakup.
Kolor dobrany idealnie.  Za to właśnie lubię robić zakupy w Inglocie, jeśli mam jakieś wątpliwości co do koloru itp, mogę liczyć na pomoc wizażystki. Bynajmniej tak jest u mnie w Inglocie, mam nadzieję że u Was też.




Konsystencja lekka, dobrze się rozprowadza gąbeczką jak i za pomocą pędzla. 
Podkład daje satynowy efekt, nie daje mocnego  rozświetlenia. 
Ładnie stapia się ze skórą i nie zmienia koloru. 
Przypudrowany daje radę wytrzymać na buzi te 8h. 
Krycie jest słabe. Mniejsze niedoskonałości przykryje, z większymi może mieć problem.
Osoby, które potrzebują większego krycia mogą nie być nim, aż tak bardzo zachwycone. 
Chwilę zastyga na twarzy, więc radziłabym się nie zapomnieć i nie przetrzeć mocniej ręką nosa czy policzka. Może to być troszkę uciążliwe, mi akurat to nie przeszkadza.  
Nie zbiera się w załamaniach.
Jestem w odcieniu LW400.
Podkład znajduje się w plastikowej butelce z pompką. Pojemność 30ml. 
Cena około 50zł. 
Moim zdaniem, jest to naprawdę dobry podkład. 
To już moje drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie. 
Może jeszcze skuszę się na ten HD. 
Miałyście ten podkład ? 
 Co o nim sądzicie? 

6 komentarzy :

  1. Jak już widzę, że ma słabe krycie to odpada jeśli chodzi o mnie :/ Ja potrzebuję dobrego krycia, bo mam straszne przebarwienia potradzikowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda całkiem zachęcająco, ja chyba jednak nadal będę wierna moim kremu bb Dr. G :)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja koleżanka go wielbi ale dla mnie trochę ciężki się wydaje

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie jakoś nie przekonują do siebie wszelkie podkłady marki Inglot, ostatnio polubiłam matujący L'Oreala właśnie za jego właściwości oraz krycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. póki co mam kilka otwartych podkładów, ale ten jest na mojej liście must have odkąd się ukazał :) mam nadzieję, że wreszcie i ja go kupię i też będę go chwalić (oby) :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ! ;*
Każdy komentarz działa na mnie bardzo motywująco.
Obserwujesz ? Koniecznie daj znać ! :)