MAYBELLINE, COLOR SENSATIONAL MATTE LIPSTICK - 940 ROSE RUSCH . MATOWA POMADKA MAYBELLINE ROBI WRAŻENIE ?

Udostępnij ten post

Od jakiegoś czasu zaczęłam sięgać po matowe pomadki, stały się dla mnie wygodniejsze w użytkowaniu przez to, że nie doczepiają się do nich włosy, usta się tak nie kleją jak to jest u mnie z większością pomadek nawilżających czy błyszczyków. To nie jest tak, że pomadek nawilżających już nie używam. Używam, ale rzadziej. Kolekcja matów ostatnio się u mnie powiększa. 
Ostatnio dorwałam matową pomadkę z Maybelline. Produkty tej firmy lubię, więc stwierdziłam, że wypróbuję.
Skusiłam się na odcień 940 Rose Rusch.


Opakowanie czarne, matowe, przyciąga uwagę patrząc na szafę Maybelline. 
Występuje w pięciu odcieniach o ile dobrze pamiętam. 




Dlaczego odcień 940 ? Nie mam pomadki różowej,  która by była idealna do używania każdego dnia i nadawała się na wyjście jak i do pracy. 
Pierwsza myśl po nałożeniu : ,,Boże jak ty wyglądasz, znowu nie twój odcień" Walnęłam więc tą pomadkę do kuferka. Jednak tego samego dnia wieczorkiem dałam jej szanse raz jeszcze. 
Drugie wrażenie już było znacznie lepsze, odcień bardziej komponował się z moim makijażem. 
Z upływem czasu przekonałam się do tego odcienia, aczkolwiek wydaje mi się, że znacznie lepiej komponuje się z ciemniejszym makijażem oka. Jeśli w makijażu tuszuję tylko rzęsy, nie rysuję kreski, odcień wygląda u mnie dość dziwnie. Chyba to jeszcze nie ten róż którego tak szukam.
Dobrze się ją nakłada na usta, nie jest tępa. Konsystencję ma taką troszkę kremową, przez co nie jest aż tak bardzo matowa, a na pewno nie jest to taki efekt matu jaki dadzą nam np. matowe pomadki z Golden Rose. Poleciałam z przykładem pomadek Golden Rose bo pewnie większość z was je zna :)
Nie zbiera się w załamaniach. 
Nie wysusza ust. Podkreśla suche skórki jak większość matowych pomadek, mimo że nie jest aż tak matowa. Używanie matowych pomadek jest równoznaczne z bardzo zadbanymi ustami. Dlatego jeśli nasze usta mają jakieś widoczne suche skórki, lepiej nie używać matowych pomadek bo efekt może być odwrotny do zamierzonego. 
Utrzymują się na ustach dobre parę godzin. Schodzą z ust równomiernie, co dla mnie jest dużym plusem.



Moim zdaniem pomadki są całkiem ok. Powinna być większa gama kolorystyczna.
Zabiorę ją ze sobą na urlop, zobaczę jak ten odcień będzie komponował się z opaloną skórą.

Miałyście tą matową pomadkę z Maybelline ?

11 komentarzy :

  1. Gdyby gama kolorystyczna była szersza...:) Ale czerwienie są piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten kolor jest moim przekleństwem. Uwielbiam taki odcień, zawsze przyciąga moje oko, ale na ustach no cóż to nie trafiona kombinacja 😭

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie mi się podoba ten odcień!!Uwielbiam róże!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze jej nigdy, ale świetnie się prezentuje kolorek w sam raz dla mnie :) Wydaje się bardzo delikatny a z drugiej strony bardzo stylowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację gama kolorystyczna powinna być poszerzona o kilka nowych odcieni. Mimo wszystko piękny kolor.
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam dwa kolory i uwielbiam :) szersza gama jest, ale niestety nie w Polsce a szkoda, bo są cudne :(
    Dziekuje za odwiedziny:* rowniez zaobserwuje jak tylko dostane sie na laptopa, bo na tele nie mogę znaleźć tu takiej opcji :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię takie kolory, jednak u mnie takie pomadki nie są długotrwałe. Mało jest takich produktów które trzymają się mi na ustach

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy kolorek, ale nie wiem czy by mi pasował.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny kolorek uwielbiam róże ale ciemniejsze, bardziej mi pasują :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny jest ten odcień.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz ! ;*
Każdy komentarz działa na mnie bardzo motywująco.
Obserwujesz ? Koniecznie daj znać ! :)